niedziela, 1 lutego 2015

I'm alive


Cześć kochani! Mam nadzieję, że styczeń wam dobrze minął, a luty będzie jeszcze lepszy. Pomyślałam, że powinnam coś tutaj dodać tym bardziej, że w sobotę przyjaciółka zrobiła mi trochę zdjęć. Może zacznę od tego, że mój początek roku niestety nie był przyjemny ale po jakimś czasie wszystko wróciło do normy, w tej chwili idę w dobrym kierunku. Uwiadomiłam sobie, że nic samo do mnie nie przyjdzie i muszę sobie zapracować aby dotrzeć do celi w życiu (nie mam tu na myśli "nowy rok nowa ja" bo przecież minutę po północy 1 stycznia jesteśmy tacy sami co minutę wcześniej). Po prostu chcę bardziej "doskonalić siebie".
Dzisiaj niestety jest już niedziela i jutro wolność znów się kończy, jeszcze zostały tylko 2 tyg do ferii.
Weekend spędziłam w gronie przyjaciół i rodziny , było parę bardzo miłych niespodzianek. We wtorek planuję iść do fryzjera i ściąć jeszcze moje włosy, muszę trochę zaryzykować. Zastanawiam się jeszcze czy ich nie przyciemnić ale to się jeszcze okażę :)


Jak  mija wam ten rok i co próbujecie osiągnąć ?


2 komentarze:

  1. Ja byłam już strasznie zmęczona szkołą, a to, że 2 semestr zaczął się jeszcze przed feriami nie wyszło mi na dobre. Postaram się po feriach jeszcze więcej dać z siebie, potrzebowałam tych 2 tygodni... Czekamy na zdjęcia w 'nowych' włosach ;)

    aaaaga.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń